Kategoria: Społeczeństwo, data: 11:19, 15 czerwca 2009
W pierwszej części spotkania omówiono codzienne czynności wykonywane przez poszczególnych członków grupy. Różnice w harmonogramach prac wynikają ze specyfiki zakładów i nie stwierdzono konieczności ich niwelowania. Podczas rozmów wyznaczono obszary do doskonalenia w poszczególnych zakładach (między innymi nadzór nad wyposażeniem pomiarowo-kontrolnym). W drugiej części spotkania omówiono stosowane formularze i pliki. Około jednego miesiąca przed spotkaniem, na serwerze utworzono folder o nazwie Formularze, w którym gromadzone są dane z poszczególnych zakładów. W tym obszarze postanowiono ujednolicić formy graficzne niektórych plików, dlatego też przydzielono następujące zadania: stworzenie pliku do rejestrowania wyników badań, stworzenie pliku do ewidencji.
Kategoria: Społeczeństwo, data: 10:22, 14 czerwca 2009
Jadwigą miotały sprzeczne uczucia. Wciąż ćwiczyła pewność siebie, to może była jej cecha wrodzona, ale jej matka skutecznie cechę to unicestwiła. W zamian za to, dzięki matce właśnie, miała głębokie poczucie winy… własnej winy, że winna jest każdemu nieszczęściu, niezależnie komu i co by się przytrafiło. Stawiała siebie zawsze na końcu szeregu, przyzwyczajając do tego innych, którzy to często wykorzystywali. I teraz znowu poczuła się nieco dyskomfortowo, ponieważ zdawała sobie sprawę, iż powiedziała parę rzeczy, które faktycznie mogły Alberta urazić. Czegokolwiek od niego nie usłyszała o nim samym, to nie powinna zamykać go w konkretnej szufladce. Sama przecież nie chciała, by ktoś zaszufladkował ją.
Kategoria: Społeczeństwo, data: 19:06, 13 czerwca 2009
Nie mogła do tego dopuścić i musi znowu być sumienna. Ta praca to nie tylko pieniądze - to przede wszystkim ludzie. Nikomu tego nie mówiła, ale często zdarzało się tak, że pierwsze czy ostatnie zdanie wypowiadane przez nią danego dnia padało właśnie w firmie. Nie czuła się nieszczęśliwa. Była wdzięczna losowi za przyjaciół, niewielu, ale takich prawdziwych. Do nich zaliczał się też brat z rodziną, była szczęściarą, że ich miała. Ale nie było przecież możliwym, by ci wspaniali ludzie towarzyszyli jej przez cały czas. Tak więc wiele ze swojego wolnego czasu spędzała w przymusowo wynajmowanym od byłego męża przestępcy apartamencie, w towarzystwie gromady kotów. I już nawet nie czuła się samotna.